RSS
wtorek, 10 kwietnia 2012

do przodu ... bardzo tego chcę ... i potrzebuję ... i poradzę sobie sama ...

no może niezupełnie sama ... ale wiem kogo nie prosić o pomoc ... zawzięłam się ... duma? ... przekora? ... złośliwość? ... nazywajcie to jak chcecie ... ważne, że mam motywację ... i ten kopniak był mi potrzebny ...

koniec dzielenia się swoim Życiem z osobami, które tak naprawdę mają to gdzieś ... liczy się "lans" ... mam to gdzieś ... mi jest dobrze samej ze sobą ... i TO jest najważniejsze ...

próbuję ... szukam ... idę własną drogą ...

wiele rzeczy rozbija się o pieniądze ... ale dam sobie radę ... z pomocą Przyjaciół ... banków ... rodziny nie poproszę o złotówkę ... przecież na nich żeruję ... taaak? ... super ... koniec "żerowania" ... i ich wtrącania się w moje sprawy ... mam dość ...

moje Życie ... moje problemy ... moje Szczęścia ... moje błędy ... moje Sukcesy ... MOJE! ...

21:19, czarownica.z.oz
Link Komentarze (1) »
niedziela, 01 kwietnia 2012

czy Przyjaciel ma prawo się wtrącać? ... kopnąć, za przeproszeniem w dupę, i powiedzieć: źle robisz? ... wydaje mi się, że to wręcz jego obowiązek ... a że druga strona reaguje złością ... hmm ... zdarza się ... ale ja mam czyste sumienie ... powiedziałam co mi się nie podoba ... co on z tym zrobi - jego sprawa ... ja będę, gdy będzie dobrze ... będę również, gdy będzie źle ... oby moje wizje się nie sprawdziły ...

ciało mi się trochę zbuntowało ... za dużo chciałam ... zbyt wieloma rzeczami się przejmowałam ... powoli ... spokojnie ... zbliżają się święta ... przystopuję ... pomyślę ... i za półtora tygodnia biorę się znów do pracy ... już dużo wiem ... już potrafię się zmobilizować ... już liczę na siebie ... już potrafię poprosić właściwe osoby o pomoc ... rozwijam się ...

czekam na ciepłe dni ... na wycieczki w nieznane ... na spacery po horyzont ... Słońca mi się chce! ...

12:42, czarownica.z.oz
Link Dodaj komentarz »
sobota, 17 marca 2012

umiesz liczyć - licz na siebie ... przykre, ale prawdziwe ... przynajmniej w niektórych relacjach ... po raz kolejny Z. pokazał jakim jest moim "przyjacielem" ... już jakiś czas temu "odkochałam się" ... owszem, mam do niego słabość ... ale związek z Z. - NIE ... za dobrze go poznałam ... na szczęście ...

czuwają nade mną na Górze ... co za bardzo zaczyna mi zależeć na relacji ... chcę dać coś więcej ... dostaję zimny prysznic ... i chwała za to!!! ...

koniec taryfy ulgowej ...

idę zająć się swoimi sprawami ... i nie poproszę Z. już o pomoc ... i nie pozwolę żerować na swojej pracy ... i dobrym sercu ... wszystko ma swoje granice ...

mam głowę pełną pomysłów ... i wszystko idzie w dobrym kierunku ... coraz bardziej jestem z siebie dumna ...

10:03, czarownica.z.oz
Link Komentarze (1) »
niedziela, 04 marca 2012

zbieram siły ... troszkę się pochorowałam ... i wszystko się przeciąga ... za oknem słońce ... powoli podnoszę się z łóżka ...

jutro Warszawa ... tylko na chwilę ... trochę zabawy ... trochę pracy ...

jeszcze trochę papierkowej roboty przede mną ... i główkowania ... i chodzenia po urzędach ... nie lubię tego ... ale lepiej mieć to za sobą ... i skupić się na naprawdę ciekawych rzeczach ...

we wtorek dwie ważne rozmowy w Warszawie ... z jednej raczej nic nie wyniknie ... druga powinna być owocna ...

cztery tygodnie i powrót do Warszawy ... z gotowym planem ... z pozałatwianymi sprawami ... z zapleczem ... gotowa do działania ...

nie lubię chorować ... na szczęście zdarza mi się to rzadko ... już prawie dobrze ...

16:08, czarownica.z.oz
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 23 lutego 2012

uśmiecham się do siebie ... jest kilka konkretnych powodów ... w powietrzu już jakby czuć wiosnę ... jestem dziś w Warszawie ... dostałam niesamowitego kopa energii ...

działam! ... i to bardzo konkretnie ... do soboty w Warszawie ... a od poniedziałku jeszcze w L. ... a od pierwszego kwietnia znów Warszawa ... mam niezłą motywację pt. ja wam jeszcze pokażę ... uwielbiam robić na złość ... szczególnie kiedy ktoś we mnie nie wierzy ... a co? ... tak mogę być wredna ... oj, zawzięłam się ...

dawno nie miałam tak sprecyzowanego planu działania ... za chwilę będę miała dwie lub trzy osoby, które będą mnie dodatkowo mobilizowały ... i pilnowały ... nie chcę znowu dostać lenia ... nie teraz ...

rozpiera mnie energia ... i świadomość, że ja wam jeszcze pokażę ... a w szczególności jednej osobie ...

z drugiej strony to przykre ... nie znoszę jej ... może to nienormalne? ... a może jej czegoś brakuje? ... a może ja czegoś od niej nie dostałam? ... miłości? ... zrozumienia? ... wsparcia? ... na każdym kroku to ja jestem ta zła ... niewdzięczna ... ona chyba jest cholernie nieszczęśliwa sama ze sobą ... wiecznie niezadowolona ... narzekająca na wszystko i wszystkich ... a życie obeszło się z nią nadzwyczaj łaskawie ... mnie taka postawa odpycha ... i świadomi uciekam od tego wiecznego pesymizmu i skwaszenia ... mówię do niej po imieniu ... bo na BYCIE matką trzeba sobie zasłużyć ... może źle rozumuję ... ale tak czuję ...

widzę to coraz dokładniej ... ja mam charakter ojca ... i bardzo mnie to cieszy ...

...

plan jest! ... aż podskakuję na fotelu z ekscytacji ... już chcę działać ... oby tej energii wystarczyło mi na długo ... proszę trzymać kciuki ... i wirtualnie kopnąć w tyłek, w razie załamania ...

20:07, czarownica.z.oz
Link Komentarze (1) »
niedziela, 19 lutego 2012

tęsknię za Warszawą ... jeszcze miesiąc posiedzę tutaj ... muszę dokończyć parę spraw ... i przygotować sobie grunt do powrotu ...

ta nieobecność była mi potrzebna ... wsłuchałam się w siebie ... dostrzegłam rzeczy, które powinnam widzieć od dawna ... lubię zaczynać od początku ...

praca ... chcę popracować nad sobą ... dla siebie ... dużo przygotowań ... trochę wyrzeczeń ... i do przodu ... 

leń straszny ze mnie ... mogłabym góry przenosić ... ale mi się nie chce ... brak mi samozaparcia ... to moja najgorsza wada ... nie lubię czekać na wyniki ... już, teraz, natychmiast ... chciałabym nad tym popracować ...

hmm ... dobre oznaki ... praca ... praca ... praca nad sobą ... i będzie rewelacyjnie ...

15:37, czarownica.z.oz
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 09 lutego 2012

kocham ten stan ... papierosy, kawa, ja ... chodzi za mną piosenka Kaśki Nosowskiej ... jest mi dobrze samej ze sobą ... trochę pracuję ... trochę się obijam ...

jutro cały dzień w domu ... chcę ogarnąć trochę ten mój grajdołek ... twórczy nieporządek jak najbardziej ... ale chyba się troszkę zapuściłam ... porządki jakoś nigdy nie były moją mocną stroną ... po prostu wiele rzeczy mi nie przeszkadza ... mam ciekawsze sprawy do zrobienia ... ale czasami po prostu nachodzi mnie ochota na sprzątanie ...

miałam jechać w przyszłym tygodniu do Warszawy ... ale chyba sobie odpuszczę ... mam być 23lutego ... i chyba wcześniej nie ma się tam co pojawiać ...

temat Z. jest zamknięty ... chyba ... wiem, że jest gdzieś obok ... dzwonimy do siebie ... piszemy ... po prostu utrzymujemy przyjacielskie kontakty ... i chyba mi to pasuje ... teraz zamierzam zrobić mu trochę na złość ... po prostu z premedytacją będę pokazywała mu co stracił ... na co miał szansę ... i co właśnie przeszło mu koło nosa ... zawalił sprawę ... jego strata ... ja idę do przodu ... z uśmiechem na ustach i z muzyką w głowie ... kocham ten stan ...

18:47, czarownica.z.oz
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 30 stycznia 2012

jednak Ktoś w górze tam nade mną czuwa ... teraz widzę to wyraźnie ... na szczęści nic poważnego z tego nie wynikło ... mam pewność ... Z. to emocjonalny tchórz ... może to brzmi okrutnie i dosadnie ... taka jest jednak prawda ... problemy, krytyka ... to powód do ucieczki ... jakiejkolwiek ... czy to alkohol, imprezy, czy po prostu nieobecność ... po co mi ktoś taki? ... po nic ...

oprzytomniałam ... pojawiły się problemy ... Z. ucieka ... na szczęści te problemy nie dotyczą mnie ... ja przyglądam się z boku ... próbowałam się angażować ... pomóc ... to nie ma sensu ... odpuszczam ... i wtrącanie się ... i Z. ...

jakiś ciężar ze mnie spadł ...

mam cykle trzyletnie ... tyle czasu potrzebuję, aby się zakochać ... dać dużo od siebie ... i oprzytomnieć ... że jestem niekochana ... wykorzystywana ... koniec kolejnego cyklu ... i tym razem nie rozpaczam ... oddycham z ulgą ...

09:52, czarownica.z.oz
Link Komentarze (1) »
sobota, 28 stycznia 2012

trochę pracy ... trochę zabawy ... trochę odpoczynku ... i chyba tak powinno być ...
mam dość zajmowania się cudzymi problemami ... mam własne ... 

w marcu wracam do Warszawy ... może w kwietniu ... muszę poukładać wszystko tutaj ... i mam teraz pod opieką całe psie przedszkole ... powoli do przodu ...

po weekendzie dużo pracy ... zamierzam nadrobić trochę zaległości w zdjęciach ... i dokończyć totalne porządki w domu ... ale to i praca, i przyjemność ... i na tym chyba polega szczęście ... na robieniu tego, co się lubi ... 

09:53, czarownica.z.oz
Link Dodaj komentarz »
środa, 25 stycznia 2012

zmęczona ... ale szczęśliwa ... i wolna! ... nic nie muszę ... mogę chcieć ... a to co muszę, wcale nie jest złe ...

w Głowie i w Sercu nastąpił przełom ... i cholernie dobrze mi z tym ... rozpiera mnie energia ... i to będzie mój czas ... niesamowite uczucie ...

jutro totalne porządki w domu ... od tego zaczynam ... to wspaniale oczyszcza atmosferę ... nazbierało się mnóstwo niepotrzebnych rzeczy ... a przedmioty to tylko martwa natura ... ale potrafią przytłoczyć ... wielki kontener czeka ... zaczynam od garażu ... potem cały dom ... skończę na strychu ... będzie ciężko ... ale cieszę się na to ...

w piątek chwila wytchnienia ... a od soboty znów do pracy ... chce mi się! ... i oby zostało tak jak najdłużej ...

18:31, czarownica.z.oz
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 41